„Żywot uczonego” będzie można zatytułować kiedyś to wszystko. Boże – to prawda – żywot, ale czy uczonego? W cudzysłowie tak. Prawdopodobnie w cudzysłowie przejdę przez świat. W cudzysłowie można być geniuszem, mędrcem, uczonym, nawet bogiem. Cudzysłów utrzyma szczelnie wszystkie pojęcia. Ramy cudzysłowu są wytrzymałe. Nawet na klepsydrze żałobnej nie puszczą „uczony”, „geniusz”, (…) raczej – arcybęcwał, marzyciel, gruźlik, utopista, quasi-naukowiec, łyżwiarz mózgu ślizgający się po nauce, baletmistrz nowych kierunków. Autor zdaje sobie sprawę z bulwersującej często treści swoich „Pamiętników”. Prawdopodobnie w ten sposób odreagowuje stresujące momenty swojego życia: Dochodzi czynnik zgorszenia maluczkich. Nie ja im zostawiłem wzrost. A zresztą głupim nikt nie kazał tego czytać. Trucizna odpowiednio dozowana jest często lekarstwem. Słoik z trucizną należy chować przed głupimi.
|